|
O AUSTRII, ARCHITEKTURZE I NIE TYLKO
Blog > Komentarze do wpisu
CALUJE RACZKI, PANI MAGISTER! cz.II
.. Austriackie umilowanie do “tytulowania” wiaze sie scisle z przeszlosca monachistyczna, oraz faktem, ze tylko stosunkowo niewiele osob posiada wyzsze wyksztalcenie - 4% ogolu spoleczenstwa. Jak podaje online-leksykon www.aeuoi.at , w Austrii istnieje 869 roznych tytulow, ktore podzielone sa na dwie grupy: naukowe i urzedowe. Przy czym kuriozalna praktyka jest, ze tytul profesorski nadaja nie tylko uniwersytety, ale rowniez…prezydent Austrii. Takie “prezydenckie” tytuly posiadaja np. niektorzy piosenkarze i prezenterzy TV, korzysatajac z nich bez zbednej zenady! Tytuly urzedowe natomiast, sa przyznawane za dlugoletnia prace lub szczegolne zaslugi. I tak spotykamy cala rzesze radcow wszelkiej masci i autoramentu. Pan Wyzszy Radca Budowlany (Herr Oberbaurat) na przyklad, albo Pan Radca Komercyjny, Pani Radca Medyczny , czy kuriozalnay Pan Radca Dworski (Hofrat) - tak, tak istnieje do dzisiaj, lub zupelnie zabawny - Radca Gorski (Bergrat) – spotykany w rejonach gorskich, a zwlaszcza w Tyrolu. Czasami mamy do czynienia z bardzo, nazwijmy to, rozbudowanymi tytulami: Herr Med. Rat Univ. Prof. Dr. Dr. Primar Ixsinski, albo Herr Hofrat Univ. Prof. Doz. Dr. Tech. Mag. Ing. Arch. Zetowski, czy tez z administracji koscielnej: Herr Pastoral Ass. Theol. Dr. Mag. Phil. Ypsyloniak .. Najwazniejsze… zeby nie bylo „golego“ nazwiska: Niektorzy wlasciciele budek z kielbaskami, kioskow z kwiatami, salonow kosmetycznach czy stacji benzynowych, pisza przed nazwiskiem Inh. (od Inhaber- wlasciciel). .. Posiadanie tytulu w Austrii, pomaga nie tylko w stosunkach spolecznych, jak pokazala historia Moniki, ale rowniez w zyciu codziennym. Kiedy przez telefon przedstawiasz sie tylko nazwiskiem i prosisz sekretarke o polaczenie z szefem, panienka piskliwym glosikiem oznajmia, ze szef jest zajety. Kiedy za piatym razem dodajesz przed nazwiskiam tytul – dziala jak magia, zostajesz natychmiast polaczony. Podobnie jest w urzedach, np. w urzedzie finansowym, nie jestes zwyklym platnikiem, tylko „Ach, Pani/Pan Magister“, Tytuly wpisuje sie rowniez do wszelkich dokumentow tozsamosci, co bywa czasami przydatne, np. w przypadku drobnych wykroczen drogowych : „ A gdzie to tak nam spieszno, szanowny Panie Inzynierze Dyplomowany?“ ....i mandacik sie upiecze!
piątek, 05 sierpnia 2005, ola_2000
Komentarze
Gość: skoczna, chello062179052020.chello.pl
2005/08/05 10:42:33
Niezle!:) W Krakowie to troche tez sie udzielilo;) Pozdrawiam!
2005/08/05 10:50:10
Domyslam sie, ze sie udzielilo.
Austriacy uwazaja, ze Krakow to najstarsze austriackie miasto :)). 2005/08/05 11:35:16
No bo Krakow to Galicja, a Galicja to czesc bylej Monarchii Austro-Wegierskiej. W Krakowie ta tytulomania nie jest az taka, jak w Austrii, aczkolwiek sprobujcie kiedys powiedziec do jakiegos dr-a per "panie magistrze" :):):):)
A na Wegrzech tytulomanii nie doswiadczylam. Tytulu mgra jako takiego nie ma, jest dopiero dr. Z moim promotorem dr-em jestem na ty, sam zaproponowal dutzen zanim sie jeszcze obronilam. W przypadku polskiego uniwersytetu to chyba by bylo wielkie kuriozum. A z reszta juz pisamam u siebie na temat przechodzenia na ty na Wegrzech. Co do "caluje raczek", to tutaj to zyje jak najbardziej, dzieci tak mowia do starszych (nawet i do mnie, hihihi), sama tak witam moich przyszych tesciow itd. Co ciekawe: Wegrzy mowia, ale nie caluja. W Polsce jest raczej odwrotnie :) 2005/08/05 11:37:17
ciekawa jest nie tylko ta tytulomania, ale rozniez do niej szacunek...
a ze Krakow to miasto Austriackie to bardzo interesujace odkrycie;-))) 2005/08/05 12:04:55
Oczywiscie, o Krakowie to jest zart wymyslony przez Polonie.
Jak rozmawia sie z Austriakiem i padnie slowo Polska, to ma jedyne skojarzenie "aaaa Krakau!", po chwili dodaje jeszcze "no i to...eee, no to w gorach...ee Cakpane"(Z - jako C). Czasami mam wrazenie, ze Polska jest bardzo mala. To oczywiscie z sentymentu do Monarchii, jak napisala polly. 2005/08/05 12:06:51
Pollyester, to kim jestes po studiach wegierskich jak nie ma mgra? I co wpisuje sie w dyplomie?
2005/08/05 12:44:15
Ja studia skonczylam w Polsce, ale promotora mialam z Wegier, bo mi sie zachcialo po wegiersku pisac. Dlatego jestem polskim mgr. Natomiast ci co koncza na Wegrzech nie dostaja tytulu naukowego mgr tylko dyplom, w zwiazku z czym mowi sie o kims, ze jest np. dyplomowanym anglista czy specjalista od ochrony srodowiska. No bo tak trzezwo patrzac: co to za tytul ten magister? Nauczyciel z laciny, a przeciez wiekszosc mgrow nie uczy. To taka galicyjska tytulomania ten mgr ;)
2005/08/05 12:48:49
Ja studia skonczylam w Polsce, ale promotora mialam z Wegier, bo mi sie zachcialo po wegiersku pisac. Dlatego jestem polskim mgr. Natomiast ci co koncza na Wegrzech nie dostaja tytulu naukowego mgr tylko dyplom, w zwiazku z czym mowi sie o kims, ze jest np. dyplomowanym anglista czy specjalista od ochrony srodowiska. No bo tak trzezwo patrzac: co to za tytul ten magister? Nauczyciel z laciny, a przeciez wiekszosc mgrow nie uczy. To taka galicyjska tytulomania ten mgr ;)
2005/08/05 12:59:41
W Czechach tez cos z tej monarchii Habsburskiej zostalo, bo i tam tytuluja sie na kazdym niemal kroku. Pozdrav
2005/08/05 13:03:35
No prosze :) Czyli jednak mamy ten swoj srodkowo-europejski zascianek ;)
Tez pozdrawiam :) 2005/08/06 22:46:56
Bardzo mi sie podoba Radca Górski:)))
Historie ciekawe, najwidoczniej w tytułach tkwi jakas magia. To także wielce przydatny skot myslowy:)) Swoja droga czytajac te opowiesci nieodparcie przychodzi mi na mysl skecz z Monthy Pytona: "moje nazwisko tylko się pisze Niezyt Nosa, ale sie czyta Luksusowy Jacht Na Morzu" Czekam na kolejne ciekawe spostrzezenia z autriackiej krainy. Pozdrawiam cieplo:)) 2005/08/08 11:46:46
O rany, niezle! Najbardziej mnie jednak zaskoczylo, ze zaledwie 4% narodu ma wyzsze wyksztalcenie! To kim jest przecietny obywatel Austrii?
W Wietnamie tytulami sie nie szasta, zas namietnie uzywa sie identyfikatorow pokoleniowo-plciowych ;-), rodzaju: starsza siostra, mlodszy brat, wujek, itd. Niedawno dostalam rachunek za rosliny adresowany do Cioci Be Ata (do tego sylabiczne dzielenie zagranicznych imion). A twierdzilas, ze Austria nudna :-). 2005/08/17 15:22:42
O, to milo mi, ze nie wydaje wam sie to nudne. Przecietny obywatel Austrii jest -urzednikiem! To najbardziej rozbudowana administracja na swiecie, albo rozpuszczonym przez socjalistyczne rzady robotnikiem.
Dzieki za wpisy i pozdrawiam. |
|